redakcja@top25snuff.com
gg: 5100723
fbde5237d004e87f1b284f362bfe6a35.jpg

Szczegóły recenzji

 
Aecht Altbayerischer Schmalzler
Bernard Tabak
by Administrator     Wrzesień 24, 2009    
Ocena ogólna 
 
5.0
Ocena smaku 
 
5.0
Ocena opakowania 
 
5.0

Aecht Altbayerischer Schmalzler

Postanowiłem napisać tę recenzję, ponieważ czuję lekki niesmak po moim video w którym wypowiadałem się na temat tej tabaki. Chciałem by filmik był krótszy, ponieważ odnoszę wrażenie, że ludziom nie uśmiecha się oglądać kolesia, który bełkocze przez 20 minut. No i owszem recenzja jest krótsza, ale potraktowałem w niej Aechta zbyt ogólnikowo. Z tego powodu mam niemałe wyrzuty sumienia, bo ta tabaka to cudo i niewątpliwie zasługuje na więcej uwagi. Czas więc na odkupienie !

Istne dzieło sztuki i czarna magia ! Inaczej nie jestem w stanie określić klimatu towarzyszącego tej tabace. Biorąc Aechta w dłoń mam wrażenie, że cofam się w czasie, przenosząc się do osiemnastowiecznego miasta !

„Jest deszczowa noc, a ja przechadzam się właśnie po jego ciemnych ulicach szukając karczmy, w której mógłbym na chwilę przysiąść i uraczyć się ulubioną używką. Po kilkudziesięciu minutach ląduję w miejscu pełnym grubiańskich i zachłannie wlewających w siebie grzane piwo mężczyzn.
Siadam więc przy stole i z kieszeni wyjmuję małe, czarne pudełeczko.”

Tabakiera jaka jest każdy widzi. Proste czarne plastikowe opakowanie, ale za to jakie piękne ! Złoty nadruk w gotyckim stylu, oraz okrągłe logo Bernarda (wizerunek bawarskiego tabacznika z flaszą schmalzlera w prawej dłoni) idealnie współgra z kolorem i obłym kształtem tabakiery, a wszystko to zwieńczone magiczną kropką nad „i” w słowie altbayerischer ! Cud, miód i orzechy !

„Następnie otwieram i powoli przybliżam do nosa, tworząc delikatnymi i płynnymi ruchami wir powietrza, który ląduje w nim razem z cudownym zapachem zmielonego tytoniu…”

Uchylmy zatem rąbka (zasuwkę) tajemnicy i przejdźmy do degustacji naszego wehikułu czasu. Aecht Altbayerischer jest tabaką bardzo mroczną i ciężką. Przybliżając nos do tabakiery czuję akcenty kawy, kakao, ciemnej czekolady, mojego ulubionego ciasta burgundzkiego z wiśniami i domieszką wódki, czerwonego półsłodkiego/słodkiego wina (jednak aromat ten jest o wiele słabszy, niż w przypadku Brasil Doppelt-Fermentiert), rodzynek i w końcu śliwki węgierki oraz klasycznego bernardowskiego podwędzanego tytoniu będącego przysłowiową wisienką na torcie.

„…i usypuję na ręce dwa pokaźnych rozmiarów kopczyki. Woń tabaki powoli unosi się w powietrzu powodując u innych spore zaciekawienie.”

Po nasypaniu tabaki na anatomiczną tabakierę naszym oczom ukazuje się ciemny, grubo zmielony, ciężki i tłusty proszek, do którego (jak się okazuje po przybliżeniu dłoni do nosa) dochodzą akcenty będące pochodnymi tytoniu tj. siano, nuty maślane i ziołowe. Jednak to nie jedyna zmiana jaką odczułem, gdyż to właśnie te zapachy stanowią teraz pierwszy plan, a nie wcześniej wymienione kawa i kakao/czekolada !

„Czuję, że ściągam na siebie wzrok wszystkich ludzi dookoła. Odwracam się więc, i dostrzegam zakapturzonego mężczyznę ze sztyletem w ręku zmierzającego w moim kierunku. Mimo wszystko moja dłoń przybliża się ku nosowi. Delikatnie wciągam weń wcześniej usypane porcje tytoniowego proszku. Nagle poczułem bardzo mocne ukłucie…”

Aecht Altbayerischer Schmalzler jak sama nazwa mówi, to schmalzler pełną parą ! Gdy wyląduje w nosie, potrafi nieźle nabroić i dać znać o swojej obecności. Grubo zmielony, ciężki śrut wkręca się w nasze nozdrza niczym wiertarka udarowa. Po chwili jednak możemy się już delektować cudownym podwędzonym tytoniem polanym śliwkowym sosem, oraz świeżo zmieloną kawą z kostką ciemnej czekolady ! Ta tabaka to czysta poezja ! Chyba żadne inne słowo nie jest w stanie lepiej opisać jej fenomenu. Aromat utrzymuje się w nosie bardzo długo nawet po jego oczyszczeniu. Po jakimś czasie jednak na planie pozostaje już tylko wędzony tytoń z towarzyszącymi mu pochodnymi (siano, zioła) oraz lekką nutą śliwki.

Pozwólcie, że na koniec przytoczę słowa piosenki pod tytułem „Czas” znajomych z zespołu Sarcast:

Daj mi ten czas daj mi ten klimat
Daj mi ten blask daj to co myślach trzymam
To co masz cały ten świat
Daj mi go daj mi go daj mi go daj mi ten czas!

Bernard Aecht Altbayerischer Schmalzler to tabaka wymagająca dużo czasu, poświęcenia i cierpliwości. Dopiero wówczas będzie w stanie obdarzyć nas wszystkim, co ma nam do zaoferowania (a uwierzcie mi na słowo że warto, bo jest tego bardzo wiele !).

„Czas jakby się zatrzymał… w koło nastała cisza, tylko gdzieś w oddali słychać bicie dzwonu. Zegar wskazuje godzinę 3:00. Po mężczyźnie ze sztyletem zostały już tylko wspomnienia. Pora wracać do domu.”

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- Poezja !
- Schmalzler przez wielkie "S" !
- Tradycyjna
- Bogata w wiele ciekawych aromatów
- Piękna tabakierka
- Wehikuł czasu
Minusy Tabaki
- zdecydowanie brak.
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 

Komentarze

 
 
Sortowanie 
 
To write a comment please register or