redakcja@top25snuff.com
gg: 5100723
fbde5237d004e87f1b284f362bfe6a35.jpg

Szczegóły recenzji

 
Aecht Altbayerischer Schmalzler
Bernard Tabak
by Administrator     Wrzesień 24, 2009    
(Updated: Styczeń 07, 2015)
Ocena ogólna 
 
5.0
Ocena smaku 
 
5.0
Ocena opakowania 
 
5.0

Esencja schmalzlera

Istnieją na świecie rzeczy, których nie powinno się brać do ręki w zbyt młodym wieku. Żeby w ogóle być zdolnym do ich poznania, docenienia (a czasem zrozumienia) trzeba osiągnąć pewnego rodzaju dojrzałość, wyrobić smak i obycie w danej dziedzinie. Dziwnym trafem tak się składa, że są to często rzeczy stare; czy to będą sery, whisky, wino czy muzyka. Tego typu tabaką jest Starobawarski Schmalzler. Tak jak pierwszą whisky nie powinna być szkocka, mocno torfowa single malt, tak też na pierwszą tabakę, a nawet na pierwszego schmalzlera, nie nadaje się Aecht Altbayerischer. To przekonanie wywodzę z własnego doświadczenia oraz opierając się na lekturze czterdziestu poprzednich recenzji. Swoją pierwszą tabakierkę Starobawarskiego, kupioną na początku mojej przygody z tabaką, zużywałem bez szczególnego entuzjazmu przez kilka miesięcy. Dzisiaj, kiedy nabrałem doświadczenia w tabacznictwie, dziesięć gramów kończy się zdecydowanie zbyt szybko, a Aecht Altbayerischer na stałe zagościł w moim tabacznym menu. Co było przyczyną tej przemiany? Dlaczego Starobawarski nie jest schmalzlerem dla początkujących?

Na początek tabakierka, standardowa dla Bernarda, a jednak elegancka i niepowtarzalna. Żadnych nalepek, tylko czarny, przypominający wypolerowany heban, plastik i złoty gotyk nazwy. Nie ma objaśnień, ostrzeżeń, przyciągających wzrok obrazków z owocami itp. Znawca wie z czym będzie miał do czynienia, a uświadamianie go byłoby zniewagą. Brunatnoczarny, gruboziarnisty i tłusty tytoń nie jest dla niego ani zaskoczeniem, ani utrudnieniem. Słodko-dymny, tytoniowy aromat może onieśmielić początkującego; dla doświadczonego tabacznika będzie to zachęta, przygrywka werbli przed bitwą. Aromat jest wspaniały. Czasami napawam się samym tylko zapachem z tabakierki antycypując chwilę gdy już tabaka znajdzie się w nosie.

Jak stary wiarus nie boi się huku ognia i smrodu prochu, tak zawołany tabacznik nie zraża się mocą nikotyny i dymnego aromatu uderzających natychmiast po zażyciu. Starobawarski potrafi uszczypnąć w nos i zakręcić w głowie. Po nagłym szturmie rozpoczyna się regularna i mozolna bitwa, kolejne oddziały wkraczają mieszając się na polu walki. Aecht Altbayerischer rozwija bukiet powoli, stopniowo uwalniając poszczególne nuty zapachowe. Pierwszy jest dominujący w kompozycji smak spalenizny, przypominający kawę lub portera. Po dłuższej chwili wyczuwalny jest, drugi co do intensywności, posmak suszonych owoców - śliwki i gruszki. Kojarzy mi się on z wigilijnym kompotem i nadaje tej tabace wyjątkowości, nawet w obrębie własnego gatunku. Gdzieś w tym wszystkim jest też nuta dymna, karmelowa i alkoholowa. Każde z tych określeń wydaje mi się niewystarczające, nie oddaje w pełni smaku Starobawarskiego schmalzlera, jedynie go przybliża.

Próbując jak najlepiej ująć w słowa wrażenia płynące z zażywania tego schmalzlera, przyszło mi na myśl wino Tokaj. To nie smak tego wina kojarzy mi się z Aecht Altbayerischer ale jego niepowtarzalność. Dawno już nazwane "Królem Win", dzięki specyficznemu procesowi produkcji, Tokaj aszú ma smak, którego nie można porównać z żadnym innym winem. Do dobrej jakości wina dodawana jest pewna ilość wysuszonych pleśnią winogron. Natomiast do powstania Tokaja eszencii wykorzystuje się wyłącznie przejrzałe, podsuszone owoce. Fermentuje ono powoli i jeszcze wolniej dojrzewa; bardzo słodkie, stężone o intensywnym smaku. Czym wśród win jest Tokaj aszú, tym wśród tabak schmalzlery, a wśród nich odpowiednik Tokaja eszencii - Aecht Altbayerischer Schmalzler. W Starobawarskim jest w moim przekonaniu esencja schmalzlera; zagęszczona i skondensowana. Dlatego właśnie dla niewprawionego nosa może być niedostępna, nieciekawa, a nawet odpychająca. Nie twierdzę, że jest to tabaka dla smakoszy, o wyrafinowanym guście, bo to wskazywałoby na snobizm, a snobizm jest rodzajem kłamstwa. Jest to przede wszystkim schmalzler dla ludzi ciekawych i odważnych, a więc szukających prawdy, tabaki pełniejszej i doznań czystszych. Tabacznik posiadający te cechy, a bez większego doświadczenia, będzie potrafił przełamać potencjalny początkowy opór i dotrze do prawdy.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
+ tabakierka
+ intensywny i złożony aromat
+ niepowtarzalna
Minusy Tabaki
- tabaka raczej dla doświadczonych
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 

Komentarze

 
 
Sortowanie 
 
To write a comment please register or