redakcja@top25snuff.com
gg: 5100723
fbde5237d004e87f1b284f362bfe6a35.jpg

Szczegóły recenzji

 
Mature Crumbled
Mullins & Westley
by Administrator     Wrzesień 24, 2009    
Ocena ogólna 
 
4.6
Ocena smaku 
 
4.5
Ocena opakowania 
 
5.0

Quasi-SP

W życiu każdego tabaczarza przychodzi taki moment, w którym musi zmierzyć się z niewiadomą. Starożytna zasada mówi, że apetyt rośnie w miarę jedzenia. Moja historia była taka, że im większy miałem tabaczany przebieg, tym bardziej pożądałem obcości. Pewnego dnia straciłem cierpliwość. Napisałem do Taganzy, który na specjalną prośbę sprowadził mojego angielskiego graala: M&W Mature Crumbled. Spełniło się moje marzenie, oto trzymałem w rękach legendę. Legendę na ogół nieznaną. Tabakę wyśnioną.

Mullins&Westley produkowane są na bazie osiemnastowiecznych receptur dla jednej z największych londyńskich trafik. Trudno dostępne i w innych miejscach świata w przystępnej cenie w zasadzie nieosiągalne. Absolutny kolekcjonerski rarytas, urzekający już na pierwszy rzut oka. Mature Crumbled dodatkowo - jak mówi sama nazwa - jest tabaką dojrzewającą, a więc po fermentacji przez wiele lat czeka w specjalnych beczkach na przesypanie do pojemników i wejście do sprzedaży.

Piękna etykieta i zgrabna, niespotykana puszka (zdjęcie można zobaczyć w mojej galerii). Już sam wygląd M&W stwarza pozór wyjątkowości. Co więcej, wyjątkowość ta świetnie łączy się z funkcjonalnością - puszka jest świetnie spasowana, i mimo że otwiera się nad wyraz delikatnie, nie ma możliwości żeby otworzyła się sama. Zgrabna, znacznie mniejsza niż puszki SG, delikatna, zrobiona z cienkiej blaszki. W środku rudo-brązowy proszek o dominującym zapachu bergamotki. W ofercie sklepu Davy's, MC reklamowana jest jako SP i już przy pierwszym zażyciu doznałem pewnego uczucia rozczarowania - nijak jej do mojego ulubionego konserwatywnego SP i na pierwszy rzut oka z tym gatunkiem łączy ją jedynie forma - bardzo drobna, choć nie pylista, średnio wilgotna. Kolejne quasi-SP.

Po zażyciu - delikatne ugryzienie i lawina cytrusów. Cytrusy naturalne, oparte na wspomnianej bergamotce i cytrynie podobnej do tej z Jockey Club od GH. Po chwili ustępują one tytoniowi o aromacie typowym dla wspomnianego typu tabak, który można zaobserwować choćby Toque Original, czy WoSowskich Tom Buck i Best SP. Aromaty te przenikają się, w cudowny sposób uzupełniając wzajemnie. Coraz mocniej do głosu dochodzi tytoń - wyraźnie da się wyczuć produkt fermentacji - słodycz przełamana przyjemną stęchlizną, przywodzącą na myśl zdrową, świeża wilgoć.

Początkowo nie mogłem przywyknąć do dominanty w postaci bergamotki. Z czasem przestało być to dla mnie przeszkodą, zacząłem ten aromat cenić, może nawet uwielbiać. Sądzę, że nie na wyrost będzie stwierdzenie, że jest to najlepsza bergamotkowa tabaka jakiej próbowałem. Bliska geniuszowi. Jestem w stanie ponieść za te słowa całkowitą odpowiedzialność. Gdyby nie fakt, że MC najzwyczajniej w świecie mnie zawiodła - miałem zbyt wygórowane oczekiwania - moja ocena byłaby pewnie wyższa. Świetna pozycja zarówno dla wszystkich poszukujących jak i eksperymentatorów. Mam tylko jedną radę: nie obiecujcie sobie zbyt wiele, a na pewno was zachwyci i kto wie - może potraktujecie ją lepiej.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
+ świetna puszka
+ forma
+ aromat
Minusy Tabaki
- pozycja dla doświadczonych tabaczarzy
- niewielka dostępnosć
- cena
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 

Komentarze

 
 
Sortowanie 
 
To write a comment please register or