redakcja@top25snuff.com
gg: 5100723
fbde5237d004e87f1b284f362bfe6a35.jpg

Szczegóły recenzji

 
Königsprise
Poschl Tabak GmbH & Co. KG
by Administrator     Wrzesień 24, 2009    
(Updated: Grudzień 28, 2014)
Ocena ogólna 
 
4.0
Ocena smaku 
 
4.0
Ocena opakowania 
 
4.0

Myślę, że rok obcowania z jedną tabaką jest wystarczającym okresem aby móc coś o niej napisać. A w ciągu tego okresu, na palcach można by policzyć dni, w których zdarzyło mi się jej nie zażyć. Kto by podejrzewał o coś takiego, tak niepozorną tabakę. Bo często leży ona w trafikach gdzieś z boku, zakurzona, ponieważ przegrywa walkę z malinowymi czy pomarańczowymi kruszonami. A zasługuje przecież na wyższą półkę - bo nie po to jest światło by pod korcem stało. Tylko dlaczego?

Po czym zwykle rozpoznaje się króla? Najczęściej po koronie - zewnętrznym symbolu władzy. Taką koroną, którą nosi "Królewska" jest nazwa. Polska nazwa - choć pewnie znajdą się złośliwi twierdzący, że to tylko podtytuł. Nie bądźmy jednak skrupulatni jak komisarz Przygoda z "Vabanku". Zwykle gdy kupujemy tabakę, to prosimy nie o "Lwią szczyptę" tylko o "Loewen Prise". A wtedy od razu cały przekaz, który jest zawarty w nazwie, rozbija się na drobne kawałki jak butelki wódki doktorowi Kołkowi z "Alternatywy 4". Nie pomogą wtedy ani słowniki, ani prywatne lekcje niemieckiego czy angielskiego. Liczy się bowiem szybkość, reakcja, jak w "Tętnie Pulsu" w programie "Za chwilę dalszy ciąg programu". Nie należy zapominać i o kolorystyce saszetki. Złoty oraz niebieski kojarzy się kwiatem lili (fleur-de-lis), znanym w heraldyce i przeważnie łączonym z monarchią francuską. Przypadek? Nie - to znak.

Król nie byłby królem, gdyby nie był sprawiedliwy. A "Królewska" taka właśnie jest - sprawiedliwa w aromacie. Połączenie motywów jest tu tak równe i sprawiedliwe, tak dobre, że aż nie widać szwów na łączeniach. Nic tu nie jest nadpiłowane, poluzowane - uprzedzam wszystkich takich marudów z jakimi do czynienia miał też Tytus, Romek i A'tomek w Księdze XIX. Dzięki temu nie musimy stać w rozkroku jak w przypadku "Zwiefacher". Mentol daje nam odświeżenie, kamfora uspokojenie, a ciężki, wręcz schmalzlerowski, tytoń nadaje całości właściwy ciężar. Teza, antyteza...synteza! - doktor Plama w "Hydrozagadce" mówił tą znaną formułę w zupełnie innym kontekście, ale i tu te słowa pasują doskonale.

Najważniejsze: nie wywołuje ona wyrzutów sumienia. Mój tabaczny Daimonion milczy. A w przypadku zbyt częstego zażywania, na przykład, "Jubilaumsa" często się odzywał. Ten wyrób "Poeschla" jest też przykładem na to, jak można zrobić doskonale dobrą tabakę. Na jej nieszczęście przemawia tylko fakt, że istnieją - jeszcze! - takie tabaki jak "Gekachelter Virginie Dunkel" czy "Kowieńska". Trudno, co robić - nie zapominajmy, że i każdy król miał gdzieś w górze swego zwierzchnika.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- Doskonale dobra.
Minusy Tabaki
- Tylko król...
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 

Komentarze

 
 
Sortowanie 
 
To write a comment please register or