redakcja@top25snuff.com
gg: 5100723
fbde5237d004e87f1b284f362bfe6a35.jpg

Szczegóły recenzji

 
Agrest mięta
Paul Gotard Snuff
by Pablo     Lipiec 19, 2012    
Ocena ogólna 
 
5.0
Ocena smaku 
 
5.0
Ocena opakowania 
 
5.0

Ostrzeżenie "powoduje uzależnienie" jest w pełni uzasadnione

Wpatruję się w pustą przestrzeń przeznaczoną na recenzję już od kilku minut i zastanawiam się, jak język giętki ma wyrazić to, co poczuł nos? A głowię się nad tym w towarzystwie trzech buteleczek recenzowanego produktu; jedna jest już pusta, druga w połowie pełna a trzecia... na zapas - tak genialna jest to tabaka!

Zacznijmy jednak od początku - tabakiery. Tytoniowy proszek uwięziony jest w przepięknej szklanej buteleczce. Na przodzie widzimy naklejkę stylizowaną na przypalany papier, a gotycka czcionka w towarzystwie opasłych ksiąg, pióra i kopca tabaki osobiście bardzo mi się podoba. Poza tym ten rodzaj tabakiery jest bardzo funkcjonalny - nic nie przykleja się do ścianek, a szczelność jest nienaganna. Przyczepić się można jedynie do drewnianej nakładki, którą prawdopodobnie trzeba będzie samemu przykleić do plastikowego korka. Minus to niewielki, ponieważ naprawa zajmuje mniej niż minutę, ale tak to już jest, że najmniejsze usterki irytują najbardziej.

Konsystencja tabaki cechuje się nadzwyczajną równowagą. Nie jest to drobny, pylisty kurz, nie też grubo zmielony i wilgotny schmalzler - to coś idealnie po środku. Kolorem przypomina ciemne kakao. Nie zbija się w uciążliwe grudki, ale jest za to bardzo ciasno upakowana i przy pierwszych próbach zażycia konieczne jest poruszenie jej czymś, np. bolcem od niezbędnika fajczarskiego.

Jeśli chodzi o aromat... można zakochać się w tej tabace jak w kobiecie. Znacie to uczucie, gdy w tłumie widzicie tylko ją, zaś myśli w ciągu dnia krążą wyłącznie wokół niej i choć widujecie się codziennie, to ona wciąż odkrywa przed tobą kolejne fascynujące fragmenty siebie? Dokładnie tak jest z tą tabaką. Nie jest to jednak uczucie, które ma szansę przerodzić się w coś trwalszego. Kontakt z wyrobem Paula Gotarda przypomina bardziej wakacyjną miłość - fascynację od pierwszego zażycia, pożądanie, które sprawia, że ta tabaka się nie nudzi (pomimo nader częstych spotkań) i ten moment, gdy każdy musi odjechać w swoją stronę (to znaczy widać puste dno buteleczki). Co ważne, nie da się zażywać tej tabaki od czasu do czasu, bo ona żąda od tabaczarza miłości intensywnej lecz krótkotrwałej i w tym cały urok.
Aromat białego wina, o którym napisał Pastor rzeczywiście jest tym, co czuje się przy pierwszym zażyciu, ale to tylko namiastka tego co oferuje bukiet tej tabaki. Tak to już jest, że gdy mamy do czynienia z produktem wyjątkowym, nie sposób precyzyjnie określić jego aromat. Z całą pewnością jednak świetnie komponuje się tam mięta, która w moim odczuciu jest bardzo dobrze odtworzona (w każdym razie nie jest to Poschlowski menthol). To odświeżające odczucie buduje tło dla czegoś jakby kwaśnego. No właśnie, tylko nie kwaśnego jak cytryna, która wykrzywia twarz, ale bardziej jak kwaśne żelki, które są połączeniem słodyczy i kwasowości. Po jakimś czasie mięta się ulatnia, a na pierwsze tło wybija się owa niezidentyfikowana kwasowość - tak jakbyśmy zjedli samą tę posypkę z żelków. Według mnie aromat to wyborny. Złożony, oryginalny, zachwycający - zasługuje na miejsce w top 3 mojego rankingu. Co więcej, żadna inna próbowana przeze mnie tabaka nie utrzymywała się tak długo w nosie. Nawet po kilku godzinach potrafi krótkim muśnięciem przypomnieć o sobie.

A że to tylko wakacyjna miłość, to zadbał o to nawet sam producent, ponieważ tabaka ta jest wydana w wersji limitowanej, a szkoda... kto wie, w innym przypadku może świętowalibyśmy razem kolejne rocznice?

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- oryginalny i złożony aromat
- świetna baza tytoniowa
- piękna szklana buteleczka
Minusy Tabaki
- korek "zrób to sam"
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 

Komentarze

1 rezultat(y) - wyświetlane 1 - 1  
 
Sortowanie 
 
To write a comment please register or
Pablo Napisane przez Pablo
Marzec 15, 2015
Recenzja niezwykle przyjemna w odbiorze i nienagannie napisana. Nie ukrywam, że czekam na więcej. Pozdrawiam.
1 rezultat(y) - wyświetlane 1 - 1