Joh. Wilh. von Eicken GmbH
|
|
|
Chapman Menthol
Informacje o tabace
Parametry tabaki
Editor reviewsChapman Menthol0 z 0 użytkowników uznało tę recenzję za pomocną
Jakże się ucieszyłem, kiedy do mojego miasta trafiły nowe tabaki: Chapman. Oj długo po ich „premierze” musiałem czekać. Już myślałem, że w ogóle nie zawitają do Poznania, a tu proszę niespodzianka. Przechadzałem się wtedy po mieście i pomyślałem sobie, że zagoszczę na chwilę w Trafice, by zobaczyć czy szef, aby czegoś nowego nie sprowadził. Moim zdziwionym oczom ukazały się cztery pudełeczka, których jeszcze dotąd nie widziałem. No i jeszcze nie widziałem takiej ceny przy 10g tabaki – 2.50zł. Zaszokowany tym faktem zakupiłem wszystkie te nowości: Vanilla, Strong, Virginia oraz (bohatera tej recenzji) Menthol. Podsumowanie o tabace
Recenzje użytkownikówPrzeciętna ocena wystawiona przez 22 użytkownika(ów)
To write a review please register or log in.
Chapman Menthol Snuff0 z 0 użytkowników uznało tę recenzję za pomocną
Tabaka o drobnym zmieleniu, nie za sucha, kolor jasnobrązowy. Podsumowanie o tabace
CHAPMAN - Odrzucony0 z 0 użytkowników uznało tę recenzję za pomocną
Zakupiłem tą tabakę przez przypadek , poprosiłem kolegę przez telefon by kupił mi tabaczkę i kupił. Przyniósł mi ją do pracy , ku wielkiej uciesze otwarłem i zażyłem. SZOK tabaka jak dla mnie ma aromat starych skarpetek , z pośród moich znajomych którzy biorą ona odzwierciedlała ten sam aromat. Dzięki temu otrzymała przydomek "Szwaja' Odrażający aromat. ale kto co lubi. Jedni lubią pomarańcze drudzy jak im nogi śmierdzą .:) Podsumowanie o tabace
1 z 1 użytkowników uznało tę recenzję za pomocną
Dobry wybór, ale jedynie jeśli chcecie zaoszczędzić. Niska cena przekłada się na niską jakość - mimo obiecanego mentolu praktycznie w ogóle nie czuć odświeżenia, a jedynie tytoń. Nie należy się także dziwić, gdy snuff poleci nam do gardła, gdyż lubi to robić. Podsumowanie o tabace
Chapmanek0 z 0 użytkowników uznało tę recenzję za pomocną
Kolorek troszke ciemniejszy niż Virginia.. Podsumowanie o tabace
Chapman...0 z 0 użytkowników uznało tę recenzję za pomocną
Jak w każdym Chapmanie czujemy tu charakterystyczny zapach tytoniu. Tym razem towarzyszu jemu mentol co się nigdy nie zdarza. Ogólnie smaczna kompozycja. Czasem poleci do gardła no i oczywiście kichamy często. Podsumowanie o tabace
Cos Jak Wino Z Bierdronki0 z 0 użytkowników uznało tę recenzję za pomocną
Jest To Najtansza Tabaka wiec wiadomo jakosc jest bardzo slaba Podsumowanie o tabace
Chapman1 z 1 użytkowników uznało tę recenzję za pomocną
Po raz pierwszy wciągnąłem tego chapmana nie dawno i nie zmienił on mojej opinii na temat wszystkich wyrobów tej firmy...;/Czuć było tytoń(jak zawsze)i niestety był to dominujący zapach..Niestety nie przepadam za tabakami tego rodzaju ale zależy kto co lubi mi jakoś nie przypadła do gustu... Podsumowanie o tabace
Chapman Mentol0 z 1 użytkowników uznało tę recenzję za pomocną
Dla mnei swietna tabaka. Wyraznie czuc tyton najwyszej jakosci polaczony z mieta nie mentolem. Swietna sprawa. Przyjemny snuff Podsumowanie o tabace
0 z 1 użytkowników uznało tę recenzję za pomocną
Oj zdziwiłem się biorąć tą tabake. Podczas wciagania w głowie rodziła mi się myśl "co to za smak".. Po chwili w nosie osadzila sie juz tabaczka.. Jakiś dziwny zapach.. Nie pachnie to przyjemnie;/ Podsumowanie o tabace
1 z 1 użytkowników uznało tę recenzję za pomocną
Pudełeczko jak we wszystkich Chapmanach, plastikowe z zatyczką, która szybko może się urwać. Krzywo naklejona nalepka, aczkolwiek ładna i estetyczna. Zapach tabaki to mięta, bardzo wyraźna, ogólnie przyjemny. Rozsypuje tabaka na dłoni, snuff i...silne uderzenie mięty, dla mnie przyjemne. Niestety po chwili całe pozytywne wrażenie przechodzi, ponieważ cały nos zapchany, a tabaka ląduje w gardle. Podsumowując: + najlepsze dzieło z serii Chapmanów, + przyjemne uderzenie mięty przy snufie - tabaka szybko ląduje w gardle i piecze Podsumowanie o tabace
0 z 0 użytkowników uznało tę recenzję za pomocną
W sumie nie jest to najgorsza tabaka, jednak trzeba lubić aromat mocnego tytoniu nienajlepszej jakości. Mentolu prawie w ogóle nie czuć, dopiero po wciągnięciu pojawia się jego delikatna nuta, ale nie na tyle silna, by owa tabaka miała go w nazwie. Spływ przez gardło jest niestety częsty i dość nieprzyjemny. Podsumowanie o tabace
0 z 0 użytkowników uznało tę recenzję za pomocną
Moje odczucia co do mentholu w tej tabace są takie same, jak w przypadku wiśni w Chapmanie Cherry. Czuć go bardzo słabo, gdzieś za ostrym i nieprzyjemnym smakiem tytoniu. Potrafi dobrze zapchać nos. Również jak w przypadku Cherry nie polecam. Podsumowanie o tabace
0 z 0 użytkowników uznało tę recenzję za pomocną
Jak na tabakierze może być napisane wyraźnie "Menthol" a w środku zapach samego tytoniu i nic więcej? Na to pytanie odpowiedź znają prawdopodobnie tylko ludzie, którzy wymyślili Chapmana menthol. Jak dla mnie jest to produkt całkowicie nie godzien zainteresowania, który równocześnie hańbi swą nazwą aromat i smak mentholu. Jeśli ktoś nie ma co robić z pieniędzmi -> niech odda je biednym, nawet ta niska cena jest zbyt wygórowana, jak na stęchły tytoń i jego obrzydliwy aromat, znajdujący się w środku... Podsumowanie o tabace
0 z 0 użytkowników uznało tę recenzję za pomocną
3.50 zł cena mówi sama za siebie . Mentol czuć tylko spływa do gardła i potem są nudnosci . W gardle drapie i zatyka nos . Jest łatwo dostępna dlatego pewnie taka znana ,ale mało kto ją kupi drugi raz . Opakowanie też nieporywa wieczko przykrywające sie urywa ,naklejka też jest krzywo naklejona . Jednym słowem NIE polecam !!! Podsumowanie o tabace
0 z 0 użytkowników uznało tę recenzję za pomocną
Przechadzając się po mieście, oglądając telewizje, czytając gazety - dokoła zalewa nas fala kiczu i tandety. Nie inaczej jest z tabaką Menthol. Ktoś mógł by powiedzieć, iż ludzie cały czas się o coś czepiają i raz tabaka jet za droga a raz za tania. W tym jednak wypadku jest to produkcja idąca po największej linii oporu związanej z niskimi kosztami. Dobra tabaka mentholowa zawsze zabija ewentualny brzydki aromat tytoniu jak np. w firmie W.o.S przy tabakach mentolowych, nawet w długo przeleżanej tabace Aramis polskiej firmy, mentol utrzymuje się w tytoniu i zdecydowanie wydłuża świeżość(mówię po własnych doświadczeniach). W zielonym puzdereczku (bo nie nazwałbym tego porządną tabakierą)odnajdujemy tabakę niby mentolową z domieszką mięty, jednak po zażyciu tytoniowy aromat nieustannie daje o sobie znać. Jak by tego było mało tabaka spływa do gardła, co oczywiście nie jest miłym uczuciem. Jedyne co możne dziwić to duża dostępność tego produktu. Wniosek prosty albo tabaki te porostu zalegają na sklepowych lub ludzie wybierają tanie rozwiązania a z czasem porostu przyzwyczajają się do tego smaku. Podsumowanie o tabace
0 z 0 użytkowników uznało tę recenzję za pomocną
mięta jak mięta...a ta mięta Chapmana jest do kitu :/ "aromat" utrzymuje się zaledwie parę minut a najgorzej jak dostanie się do gardła... Syfiasta tabaka tyle powiem Podsumowanie o tabace
0 z 0 użytkowników uznało tę recenzję za pomocną
Po zakupie tabaki w oczy od razu rzuca się napis Chapman i logo umieszczone nieco wyżej. Dodatkowo producent próbuje podkreślić walory tabaki poprzez widoczne umieszczenie napisu Made in Germany, co chyba ma zasugerować niezdecydowanemu nabywcy gwarancję jakości produktu. Sama tabakiera nie jest tak obła jak - najczęściej kupowane - popularnie zwane Gawcie. Jest bardziej prostokątna. Dla osób przyzwyczajonych do blokady wadą może być jej brak. Sama tabaka jest dość jasna, wilgotność średnio-duża a zmielenie średnio-małe. Pierwszy kontakt węchowy może być niechęcający - czuć tylko tytoń, tytoń fajkowy (mniej więcej aromat zubożałej i wyschniętej Amphory). Nieco większe zbliżenie nosa do otworu w tabakierze - z zażenowaniem ciągle tytoń (choć co tu chcieć od tabaki, która stworzona jest z tytoniu?). Jednak powoli zaczyna ujawniać się szersza gama zapachu tytoniu, zapach porównałbym do świeżutkiego i wigotnego tytoniu fajkowego Poniatowski (popularna i łatwodostępna w Polsce mieszanka tytoniu do fajek). Lekka nutka wiśniowego tytoniu dodaje elegancji i wytworności. Szczypta tabaki w dołek tabaczny - jedna dziurka, następnie druga. Czuć lekką miętę zmieszaną z tytoniem, znów wraca Amphora. Po chwili wszystko stabilizuje się i ... Tabaka ma dużą skłonność do spływania do gardła, bez butelki z przepitką nie ma co brać się za duże ilości tej tabaki podczas jednego seansu. Całość - mimo ciekawego aromatu tytoniu - oceniam średnio, aromat mija stosunkowo szybko. Podsumowanie o tabace
0 z 0 użytkowników uznało tę recenzję za pomocną
Po raz pierwszy recenzuję którąś z tej rodziny tabak i chyba robię to po raz ostatni. Szkoda słów. Słyszałem kiedyś powiedzenie z którym od razu się zgodziłem: ,,jest tabaka i jest chapman". W tym negatywnym sensie. Nie mam nic przeciwko tytoniowym smakom, ale ta tabaka jest po prostu ohydna. Zresztą jak cała reszta... Może broni się tu tylko Vanilia. Cóż, niska cena, niska jakość, ale za to olbrzymia dostępność. Nie polecam... Podsumowanie o tabace
0 z 0 użytkowników uznało tę recenzję za pomocną
Chapman Menthol Snuff – ta nazwa pozornie mówi wszystko – „Chapman” od razu przywołuje na myśl smak dobrego gatunkowo tytoniu. „Menthol”, no cóż, ot, zwykły mentol, który spotkać można w bardzo wielu tabakach, zwłaszcza tych od Aloisa Pöschla. Zaś „Snuff” kojarzy się tabacznikom tylko z jednym :) Ale czy tabakę można opisać znając tylko jej nazwę i kojarząc odpowiednie jej człony z innymi wyrobami, następnie łącząc je w całość tylko w wyobraźni? Być może. Nie jest to jednak godne pochwały, a już na pewno nie sprawdzi się w przypadku tej tabaki. Swoje dziesięć gramów Chapmana Menthol udało mi się dostać osobiście w sklepie. Mogłem zamówić go przez internet, ale miałem opory przed płaceniem potrójnej wartości tej tabaki za samą przesyłkę. Cena oczywiście gra na korzyść produktu, jak również jest wynikiem wykorzystania średniej jakości materiałów w procesie tworzenia tabakierki. Im lepsza jakość plastiku, tym wyższa cena, a w końcu nie o opakowanie w tym wszystkim chodzi. Przejdę jednak do konkretów. Tabakiera to standard jeśli chodzi o Chapmany czy Lotzbecki, koloru ciemnej zieleni, z czarną zatyczą i brakiem wypustki do zaczepiania. Daje się łatwo otworzyć w czym dodatkowo pomagają wycięcia w odpowiednich miejscach górnej części. Etykieta jest estetyczna, również w kolorze zielonym, poza tym nie różni się niczym szczególnym od innych produktów z serii. Podkreślam jednak, że jest bardzo ładna w swojej prostocie. W końcu jednak dochodzimy do serca, czyli tego, co znajduje się wewnątrz i sprawia, że wszystko inne spada na drugi plan. Po otwarciu czuć rzecz jasna tytoń, jednak jego zapach jest złamany przez niezwykle delikatny acz intensywny mentol, w dodatku odrobinę słodki. Proszek jest drobny, raczej suchy, w kolorze jasnego brązu. Połączenie koloru, konsystencji i zapachu niemal zmusza do spróbowania. Żeby cieszyć się smakiem wystarczy bardzo niewiele i choć tabaka ta nie ma tendencji do wlatywania do gardła podczas zażywania, to na pewno po pewnym czasie i tak tam trafi w postaci morderczego spływu, kiedy to tabacznik ze łzami w oczach będzie poszukiwał czegoś do picia. Co jednak zanim rozpęta się piekło? Niebo, proszę państwa. Tak, tabaczane niebo, tytoniowo-mentolowe, ale nie gorzkie i ciężkie, a słodkie i jakby rozpływające się. Już za pierwszym razem, kiedy spróbowałem tej tabaki, jej smak skojarzył mi się z lodami miętowymi, z drobnymi kawałkami czekolady. Ten Chapman jest wyraźnie inny niż wszystkie, chyba ze względu na swój orzeźwiający charakter. Nie taki jak Pöschlowski (pozwalam sobie porównywać do wyrobów tejże firmy, ponieważ jest ona wśród Polaków najbardziej znana), ale na swój sposób odświeżający. A zatem, jeśli jesteś prawdziwym miłośnikiem tabaki i wiesz, że podstawą tego produktu jest tytoń, nie startujesz w konkursach na najdłuższą wciągniętą kreskę i nie spodziewasz się po tabace tylko fazy, to Chapman Menthol prawie na pewno zawróci Ci w głowie swoją cudownością zawartą w prostocie. Podsumowanie o tabace
0 z 0 użytkowników uznało tę recenzję za pomocną
Kolejny champan i wszystko jasne... Tabakiera brzydka, nietrwała z łatwo urywającym się klipsem. Tabaka jest średnio mielona i lekko mokra. Wyczuwamy tytoń... niedibry tytoń i mentol, który nie ma "siły", żeby się przebić... Jak każdy champan tak i ten jest stworzony ze słabego tytoniu co jest czuć... Po raz kolejny holenderska tabaka mnie zawiodła. Tak jak i champany tak molensy są niedobre i ich nie polecam... Podsumowanie o tabace
0 z 0 użytkowników uznało tę recenzję za pomocną
Tabakieria jak przy wszystkich Chapmanach. Nad smakiem też się nie wysilili jak zawsze czuć mocny aromat tytoniu no i oczywiście nutka mięty. Tabaka średniacka wręcz słaba. Podsumowanie o tabace
0 z 0 użytkowników uznało tę recenzję za pomocną
Szczypta historii: Tabaki od firmy J.W. von Eicken zawitały do Polski mniej-więcej w połowie 2006 roku. Od razu zwrócono uwagę na podobieństwa między Chapmanem a Lotzbeckiem. Okazało się, ze jedna z największych i najstarszych fabryk tytoniowych w Niemczech – Von Eicken (rok założenia: 1770) produkuje obie marki, pierwszą przeznaczona na rynek europejski (poza Niemcami) i Rosję, a drugą na rynek niemiecki. Tabakiera: Ciemnozielona tabakiera z naklejką w tym samym kolorze. Niezbyt dobre wykonanie, mało szczelna. Uwagę zwraca brak wypustki, więc nie można o nic zaczepić zatyczki. A szkoda. Ogólnie nie ma tragedii. Wnętrze: Tabaka jest bardzo jasna, średnio zmielona i sucha. Po zażyciu czuć znany z innych Chapmanów mocny aromat tytoniu, lecz przeplatany z łagodną nutką miętową. Tabaka ta, w przeciwieństwie do jej sióstr nie rozrywa nosa, a spływ nie jest też tak tragiczny, do jakiego przyzwyczaiła nas chociażby Wanilia czy Cherry. Ze wszystkich pięciu Chapmanów, ten smakuje mi najbardziej i mogę go wciągać bez żadnych oporów. Podsumowanie o tabace
Powered by JReviews
|

















