redakcja@top25snuff.com
gg: 5100723
fbde5237d004e87f1b284f362bfe6a35.jpg

Szczegóły recenzji

 
Berwick Brown
Toque
by Gość     Kwiecień 30, 2010    
(Updated: Wrzesień 26, 2014)
Ocena ogólna 
 
5.0
Ocena smaku 
 
5.0
Ocena opakowania 
 
5.0

Thank you, Mr Roderick Lawrie!

Dość długo tabaki "szkockiej" firmy Toque były dla mnie lądem nieodkrytym. W końcu jednak zapragnąłem poznać tę markę, a pozytywne opinie tylko podsycały mój apetyt. Wybór padł na jeden z najbardziej popularnych i cenionych blendów, a mianowicie Berwick Brown. Powiem Wam szczerze, nie spodziewałem się takiej tabaki...

Okrągła tabakierka o średnicy ok. 5 cm prezentuje się bardzo sympatycznie. Żółto-biała etykieta zawiera duże logo Toque, informację o szkodliwości, a także nazwę produktu (aromatu). Co ciekawe, nazwy poszczególnych wyrobów pisane są różnymi czcionkami, w różnej kolorystyce. To czyni każdą etykietę inną, miły akcent, szczególnie dla kolekcjonerów. Mój egzemplarz mieści 10 gramów tabaki. Dostępne są również większe puszki (25 gramów) i bullety. Co do szczelności opakowania nie mam zastrzeżeń. Puszeczka posiada gwintowanie, co skutecznie chroni proszek przed wietrzeniem. Brawo. Maksymalna nota w pełni zasłużona.

Konsystencja Berwick Brown zadziwi niejednego tabaczarza. Wymyka się wszelkim schematom, bowiem mamy do czynienia zarówno z grubym, jak i średnim zmieleniem. Kiedy popukamy w bok puszki, łodyżki i żyłki tytoniu oddzielają się od "drobnicy", wtedy widzimy dokładnie tę różnicę w zmieleniu. Ciekawy zabieg ze strony producenta. Wilgotność określiłbym jako średnią. Tabaka ma ładny odcień brązu, jednak naszpikowana jest jasnymi drobinkami tytoniu.

Na początku napisałem, że nie spodziewałem się takiej tabaki, to prawda. Miałem dziwne wyobrażenie produktów marki Toque. Myślałem, że większość to sypkie, dość płaskie w aromacie i robione na jedno kopyto blendy. Skąd takie przypuszczenia? Nie mam zielonego pojęcia. Teraz biję się w pierś. Już pierwsza tabaka, opisywany właśnie Berwick Brown, otworzyła mi oczy, zachwyciła, rozbudziła wyobraźnię, a także apetyt na inne wyroby z tej stajni. Wspaniale czasami się mylić.

Odkręcamy wieczko tabakiery i w tym momencie uwalniamy aromatyczną kusicielkę, która łechce nasze nozdrza, zapraszając do degustacji. Już sam zapach wydobywający się z puszki potrafi zachwycić. To piękne preludium do zażycia. Rześki, słodki cytrusowo-kwiatowy aromat z tytoniową nutą. Czy tak jest również po zażyciu? Tak, ale mocniej, więcej i piękniej! Szczypta wędruje do nozdrzy. Wstęp po zażyciu (przy świeżym egzemplarzu) to lekka nuta amoniaku. Następnie zmysł powonienia wyłapuje bez trudu piękną kompozycję cytrusową, która tak naprawdę dźwiga całość, jest niejako fundamentem. Niezwykle zmysłowe geranium i soczyste, choć nieprzytłaczające, cytrusy kolorują naszą wyobraźnię, zachwycająca mieszanka. Szybujemy w tej słodko-gorzkawej przestrzeni, podziwiając kunszt blenderski brytyjskich wytwórców. Całość co jakiś czas łamana jest delikatnie przez nutę drzewną, nadającą tabace szlachetność i wytrawność. Kiedy cytrusowy ton lekko opada, gdzieś z boku wychyla się kwiatowy akcent, przypominający fiołkowy, jednak bez krzty "mydełka", jak to niektórzy określają. To mogłoby zniszczyć misternie zbudowaną kompozycję. Nuta kwiatowa jest niepozorna, ale wspaniale dopełnia całość, stanowiąc niejako zwieńczenie całej melodii, choć to tytoń jest swoistą kropką nad "i". Wyczuwalny lekko, daje znać, że jest i ma się dobrze. Nikotyna syci, ale raczej w umiarkowany sposób.

I co powiecie? Brzmi zachęcająco? Berwick Brown to tabaka, która zachwyciła mnie i porwała bez reszty. Myślę, że to świetna propozycja na każdą porę roku. Zimą przywodzić będzie na myśl wiosenno-letnie dni, potęgując tęsknotę za tymi porami roku. Natomiast latem świetnie wpisze się w ciepły klimat, przynosząc namiastkę orzeźwienia, częstując cytrusowo-kwiatowym bukietem. Berwick Brown to tabaka uniwersalna, która zasmakuje większości tabaczarzy (przynajmniej taką mam nadzieję). Blenderzy z Toque stworzyli niejako tabaczaną ripostę na Kendale z grupy "scented", z tym że tutaj mamy wszystkiego "na bogato" - bajeczny twór.
Cóż mogę rzec, ten produkt zachęcił mnie do spróbowania innych aromatów. Miałem styczność z kilkoma i śmiało mogę powiedzieć, że Toque to solidna marka, tworząca specyfiki różnorodne, dla każdej grupy tabaczarzy, a co najważniejsze - tabaki wysokiej jakości! Co ciekawe, firma słynie z produkcji finezyjnych kompozycji, jak np.: Cheese & Bacon, Peanut Butter, Toast & Marmelade czy Chesnut & Mustard (ok, tę ostatnią zmyśliłem:))

Kończąc, stwierdzam, że Berwick Brown to pozycja obowiązkowa. Wysoka jakość tytoniu, cudownie skomponowana mieszanka aromatyczna, konsystencja i samo opakowanie tworzą całość, obok której nie sposób przejść obojętnie. A za dodatkową rekomendację niech posłuży Wam to, że zapach z puszki podoba się nawet mojej żonie, która większość aromatów tabak odbiera jako "smród sików i stęchlizny":)
Polecam ze szczerego serca!

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- Przemyślana, genialna kompozycja
- Świetny tytoń
- Ciekawa konsystencja
- Puszeczka
Minusy Tabaki
- Brak
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 

Komentarze

7 rezultat(y) - wyświetlane 1 - 7  
 
Sortowanie 
 
To write a comment please register or
Ego Napisane przez Ego
Sierpień 01, 2013
Świetna recenzja, jak na mój gust jedna z lepszych w serwisie. Gratuluję.
W odpowiedzi na wcześniejszy komentarz

Pablo Napisane przez Pablo
Sierpień 03, 2013
Dziękuję bardzo, dobry człowieku:)
Napisane przez Kaszëbszczé_tôbacznik
Sierpień 11, 2014
Toque jest firmą angielską, a nie szkocką.

https://www.google.co.uk/maps/place/Cornhill-on-Tweed,+Northumberland+TD12+4XD/@55.7025061,-2.3051218,11z/data=!4m2!3m1!1s0x4887433fd8cd4af9:0xc25f206386929661?hl=pl
W odpowiedzi na wcześniejszy komentarz

Filek Napisane przez Filek
Sierpień 11, 2014
Co najwyżej można się pokusić o stwierdzenie "brytyjską", skoro już chcemy czepiać się szczegółów. Pisanie o tym, że to "szkocka" firma jest pewnym ukłonem w stronę właściciela, który jest Szkotem, który nadał firmie szkocką nazwę i prowadzi ją w mieście o szkockich tradycjach.
W odpowiedzi na wcześniejszy komentarz

Napisane przez Kaszëbszczé_tôbacznik
Sierpień 12, 2014
Witam,
Tak, brytyjską owszem :) Bo wiesz, ta szkockość jest mocno rozdmuchiwana przez szkockich nacjonalistów przed zbliżającym się referendum niepodległościowym. Sam Południowy Berwick, jest jest zapewne wiesz, miastem angielskim od ponad 500 lat i szkockości tu tyle co niemieckości w Gdańsku, Wrocławiu czy Szczecinie... w sklepikach z pamiątkami:D Gdy pytałem kolegów z pracy jak to jest z tą "szkockością" to się tylko ze zdziwieniem uśmiechali. Ale faktem jest, że jest też grupa lokalnych polityków, którzy w razie secesji Szkocji chcieli by przyłączenia Berwick z okolicami do Szkocji .... ale na to nie ma najmniejszych nawet szans, bo sami Szkoci boją się jak ognia odłączenia od UK.
W odpowiedzi na wcześniejszy komentarz

Napisane przez Kaszëbszczé_tôbacznik
Sierpień 12, 2014
Ostatnia akutalizacja:
Sierpień 12, 2014
Zapomniałem też napisać, że tej "szkockiej" tabaczki nie można kupić w Szkocji w żadnym sklepie z tytoniem (włączając Berwick w którym są jedynie Poschle i WOSy) . Pozdrawiam serdecznie ... z PRAWDZIWEJ SZKOCJI :))))
W odpowiedzi na wcześniejszy komentarz

Pablo Napisane przez Pablo
Wrzesień 26, 2014
Ok, ok, nie ma co dyskutować. Myślę, że stanąć możemy na stwierdzeniu, że Toque to brytyjska firma o szkockim zabarwieniu... i na tym zakończmy.
7 rezultat(y) - wyświetlane 1 - 7